PROGRAMPRELEGENCIOPŁATYZGŁOSZENIEMIEJSCE

od godz. 9.30 – rejestracja

10.20 – rozpoczęcie konferencji

10.30-11.15 – Joanna Skowrońska, „Zmiana psychiczna i jej sprzymierzeńcy i wrogowie”

Bohaterką mojego wystąpienia będzie psychiczna zmiana, doświadczenie jakie, mamy nadzieję, pojawia się w przebiegu psychoterapii i warunkuje jej skuteczność. Przedstawię ją Państwu w otoczeniu jej sprzymierzeńców i wrogów. W ciągłym zmaganiu pomiędzy rozwojem a powrotem do statusu quo.
Skupię się na tych czynnikach, które są mniej związane z taką czy inną techniką pracy, a bardziej z faktem, że psychoterapia będąc wydarzeniem pomiędzy ludźmi stwarza nowe interaktywno – intersubiektywne środowisko, w którym umysły wszystkich włączonych weń osób mogą się rozwijać. Angażując dwie lub więcej osób w świadomy i nieświadomy dialog ustanawia nowy sposób komunikacji z innymi i sobą samym.
Odwołam się do:

  • pojęcia psychologii jednoosobowej versus wieloosobowej,
  • badań nad rozwojem, a zwłaszcza znaczeniem wzajemnej regulacji stanów psychicznych swoich i innych,
  • pozytywnych aspektów psucia i naprawiania.

 

11.15-11.45 – dyskusja

11.45-12.15 – przerwa kawowa

12.15-13.00, Jakub Bobrzyński, „Relacja terapeutyczna w pracy z rodzinami i parami: niespecyficzny czy specyficzny czynnik zmiany?”

Celem mojego wystąpienia jest przedstawienie podejścia w terapii, w którym relacja terapeutyczna ma znaczenie jako zasadniczy czynnik „leczący”, a nie jedynie jako „zakłócające” lub „sprzyjające” tło dla toczącego się procesu terapeutycznego. Perspektywa, którą proponuję, ma charakter pragmatyczny i stara się być daleka od jakiejkolwiek ideologii terapeutycznej, a wyłania się z doświadczenia pracy klinicznej z rodzinami, parami i pacjentami indywidualnymi. Pragmatyzm podpowiada, że interwencja terapeutyczna powinna trwać tak długo, jak długo potrzebuje tego pacjent/para/rodzina, czasem oznaczać to może kilka konsultacji, a czasem może to być długoletnia terapia.
Obszar terapii par i rodzin wydaje się być terenem szczególnie narażonym na konflikt ideologiczny, ponieważ na obszarze tym krzyżują się różne „paradygmaty” terapeutyczne, takie jak psychoanaliza i podejście systemowe, które z przyczyn historycznych mogą jawić się jako stojące we wzajemnej opozycji. Tymczasem praca  terapeutyczna z rodzinami i parami stanowi szczególne obciążenie emocjonalne dla terapeuty, dla którego wspierające może być rozumienie intensywnych procesów relacyjnych z różnych perspektyw teoretycznych.
Podejście systemowe pozwala na postrzeganie zjawisk stanowiących problem w rodzinie z perspektywy całościowej ukazującej cyrkularne „gry” interakcyjne, w których członkowie rodziny nieświadomie biorą udział. Perspektywa ta uwzględnia także szerszy kontekst społeczno-kulturowy, w którym żyje dana rodzina i w której terapia ma miejsce. Z podejściem tym wiąże się jednak założenie, że utrata dystansu emocjonalnego przez terapeutę zakłóca jego funkcjonowanie w roli terapeuty. Tymczasem z perspektywy psychoanalitycznej takie „zakłócenia” są wpisane w relację terapeutyczną i – poddawane odpowiedniej refleksji – mogą one otwierać możliwość docierania do nieświadomych (przed-werbalnych) doświadczeń zaangażowanych osób, pogłębiając wzajemne zrozumienie.

13.00-13.30 – dyskusja

13.30-14.00 – przerwa kawowa

14.00-14.45 – Hanna Pinkowska-Zielińska, „Od dominacji mechanizmów obronnych ku zdolności do refleksji w parze”

Bazując na doświadczeniu klinicznym oraz korzystając z pojęcia pomieszczający/pomieszczany Biona i koncepcji przestrzeni trójkątnej Brittona, przedstawię swoje rozważania na temat terapii par. W szczególności chciałabym omówić możliwość zmiany pozycji partnerów; z pozycji „graczy” w toczących się rozegraniach na pozycję „trzeciego”, która daje możliwość zastanawiania się, tworzenia przestrzeni do myślenia o sobie i o związku. W sytuacji kiedy jest deficyt „przestrzeni trójkątnej”, w relacji pary zaczynają dominować prymitywne mechanizmy obronne. Poza tym małżonkowie często są uwikłani w rodziny pochodzenia i nie mają oglądu z pozycji „trzeciego”, w związku z czym przeżywają siebie wrogo. Można powiedzieć, że osoby tak funkcjonujące poświęcają relację na rzecz zminimalizowania swojego napięcia wewnętrznego, tworząc w ten sposób impas projekcyjny.
Jeśli w wyniku pracy terapeutycznej uda się rozluźnić zakleszczenie, w którym znaleźli się partnerzy, i pomóc im osiągnąć pozycję „trzeciego”, wtedy możliwe jest:
– bycie w relacji,
– doświadczanie relacji,
– współtworzenie relacji
oraz jednoczesne oglądanie tego, co dzieje się wewnątrz jak i na zewnątrz.
Zapraszam do wymiany myśli i doświadczeń.

14.45-15.30 – dyskusja w formie panelu wszystkich występujących. Prowadzi prof. Bogdan de Barbaro.

15.30-16.00 – lampka wina